SPRZEDAJ ALBO ZGIŃ!
Istniejący od 1991 roku MasterPlan jest firmą doradczo-szkoleniową w zakresie relacji z klientami. Od 1995 roku - dodatkowo - specjalizujemy się w doradztwie dla call centers i szkoleniach w zakresie posługiwania się telefonem w sprzedaży i obsłudze klienta. Nasze przygotowanie zawodowe, a także zebrane w trakcie pracy dla naszych Klientów doświadczenie pozwala nam oferować doradztwo i szkolenia we wszystkich możliwych aspektach funkcjonowania telemarketingu w naszym kraju, a od 2002 roku także na skalę międzynarodową. >> więcej

Strona główna


For English-language visitors
 
Deutsch



MasterPlan istnieje od 1991 roku.
Wszystkie działania doradcze i szkoleniowe prowadzimy osobiście. U nas od samego początku wiesz, z kim masz do czynienia.

MASTERPLAN :: o nas
DORADZTWO :: doradztwo
REKRUTACJE
grupowe rekrutacje konsultantów telefonicznych ::
rekrutacje managerów i specjalistów
SZKOLENIA I TESTY ON-LINE
główna :: testy kompetencyjne z materiałami szkoleniowymi :: testy rekrutacyjne on-line :: wykłady on-line
SZKOLENIA TRADYCYJNE
szkolenia na zamówienie
Call Center Masters
Call Center Masters 1:1
Call Center Professionals
Call Center Professionals 1:1
SPOTKANIA ÂŚRODOWISKOWE
Śniadania Zawodowców
Call Center Decisions
PUBLIKACJE
artykuły
ksiąźki
Glosariusz terminów call center i help desk
KLIENCI :: klienci
cennik
FAQs
FAQs, czyli pytania
KONTAKT ::


POWIADOM PRZYJACIELA: Powiadom przyjaciela o tej witrynie



Tworzenie call center (wyk�ad online)

Mikroszkolenia (wykłady online) >> więcej

Glosariusz terminów call center/help desk


Marian J. Kostecki. Glosariusz terminologii call center/help desk. Wydawnictwo Naukowe PWN. 95 zĹ� w promocji "19. urodziny MasterPlanu" 47,50 zĹ� (+ koszty przesyłki) >> więcej

Efektywnoœ� i skutecznoœ� w call center


Marian J. Kostecki. Efektywność i skuteczność w call center: Miary skutecznoÂści i efektywnoÂści pracy contact center, call center, help desk (ruch przychodzÂący). Warszawa: moimzdaniem.pl 2006, 110 stron. 89 zĹ� 74 zł >> więcej

Rozmowa handlowa


Marian J. Kostecki. Telefoniczna rozmowa handlowa: Wszystko, co powinieneś wiedzieć o sprzedaĹźy przez telefon zanim podniesiesz słuchawkę, w trakcie posługiwania się nią i po jej odłoźeniu. Warszawa: moimzdaniem.pl 2006, 238 stron. 49,00 zł >> więcej


wiadomości istotne dla środowiska call center

zapowiedzi wydarzeń -- news -- ogłoszenia o pracy -- gratisy

TRZYMAJ RĘKĘ NA PULSIE: Wpisz się na listę aktualizacyjną

KICK
CERTYFIKOWANIE KOMPETENCJI KONSULTANTÓW TELEFONICZNYCH

CALL CENTERS
:: lista usługowych call centers oraz lista lista dostawców technologii i wyposaźenia dla call centers znajduje się na www.masterplan.pl/news/ (prawe menu)
:: Stowarzyszenie Managerów Call Center

PRACA
:: miejsce dla Pracodawców i Kandydatów do pracy
Jeźeli chcesz być powiadamiana (powiadamiany) o przyszłych poszukiwaniach pracowników przez wewnętrzne i usługowe call centers, infolinie, help desks, itd., wypełnij jeden z formularzy zgłoszeniowych:  formularz dla menedźera, formularz dla handlowca
:: ogłoszenia o pracy

DZWIĘKI dla automatycznych sekretarek :: improve your English language skills ::

SAMOUCZEK opisy przypadków, które mogą zostać wykorzystane w samokształceniu pracowników działów obsługi klienta, handlowców, webmasterów, telemarketerów::

Bezpośrednie Związki :: blog (do 2006)









© 1996-2010 MasterPlan oraz autorzy i wydawcy cytowanych tekstów.

Zawartość tej internetowej strony jest chroniona prawem autorskim.

Bezpośrednie związki

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 || 9 |
od 13 kwietnia 2007 działa jako blog




Bezpośrednie związki, nr 4 (milenijny, grudzień 2000/styczeń 2001)




BEZPOŚREDNIE ZWIĄZKI (elektroniczny biuletyn tych, którzy zajmują się kontaktami z klientem)


W numerze:

  1. HASŁO NA NAJBLIŻSZY ROK: Klient nie musi mieć racji, aby mieć prawa
  2. WINNA LISTA: nowojorscy restauratorzy kompilują bazę miłośników Beaujolais
  3. NOWI KLIENCI? Po co?
  4. WARTOŚĆ KLIENTA, czyli wartość przyszłych zysków (lub strat)
  5. WYBIERZ WŁASNE ROZUMIENIE CRMu
  6. ADRESY MAILOWE W INTERNECIE (komentarz czytelnika)
  7. TELEFON, czyli życie fikcją
  8. Różnice między rozmową handlową twarzą-w-twarz a rozmową telefoniczną
  9. Subiektywny Słowniczek Technologii Telemarketingowej
  10. OBIEKCJE KLIENTA
  11. MARKETING BAZODANOWY: Ustalając realistyczne oczekiwania wobec baz danych
  12. KTO PYTA, TEN BŁĄDZI (jeśli nie słucha odpowiedzi)
oraz ogłoszenia o interesujących wydarzeniach, produktach, usługach

************************************************


HASŁO NA NAJBLIŻSZY ROK: Klient nie musi mieć racji, aby mieć prawa

Gdy klientka funduszu inwestycyjnego, który akurat wszedł w fazę głębokiego spadku wartości jednostek uczestnictwa, dzwoni z oskarżeniem: "jesteście złodziejami" - nie ma racji.

Gdy klient, który dostał upomnienie przynaglające do zapłaty, mimo że opłacił i wyżywa się na pracowniku działu obsługi klienta - nie ma racji.

Klientka funduszu inwestycyjnego nie rozumie podstawowych różnic między bankiem a funduszem inwestycyjnym. Nie rozumie różnic między kontem bankowym a inwestycją wysokiego ryzyka. Klient, który dostał upomnienie nie ma racji, bo to nie pracownik działu obsługi wysłał do niego upomnienie.

Klient ma prawo być gamoniem. Ma prawo nie być zorientowany w szczegółach procedur obsługi klienta. Prowadzenia księgowości. Procedurach składania reklamacji. Klient nie musi mieć racji, aby mieć prawa.

************************************************


WINNA LISTA: nowojorscy restauratorzy kompilują bazę miłośników Beaujolais

Dzięki dwóm imprezom sieć 16 restauracji na Manhattanie kompilują listę miłośników wina, którzy odwiedzili ich placówki.

Restauracje zbierają te informacje rozdając, razem z wręczanym rachunkiem, losy uprawniające do wygrania kolacji. Karta do losowania jest bardzo prosta. Uczestnicy są proszeni o podanie nazwiska i adresu, wieku (aby w losowaniu nie wygrały osoby poniżej 21 roku życia) oraz nazwę ulubionego wina Beaujolais. W zorganizowanym po raz pierwszy na jesieni 2000 losowaniu można było wygrać wycieczkę do Lionu dla dwóch osób.

Akcja koordynowana jest przez Jacques'a Capsouto, szefa nowojorskiego oddziału francuskiej firmy Villefranche. Organizowane przez niego, konsekwentnie od lat, loterie pozwoliły mu na stworzenie bazy 8000 klientów jego własnej restauracji przez ostatnie 10 lat. "To nie jest tak jak kupowanie list adresowych odo American Express. Tamta lista nie określa, kto jest moim klientem, jest przypadkowa. Moja lista składa się z ludzi, którzy byli u mnie i chcieli wziąć udział w losowaniu. Skuteczność wysyłki jest znacznie wyższa."

Capsouto woli wysyłkę niż reklamę radiową lub prasową. "W dzisiejszych czasach niewiele daje trzymanie otwartych drzwi. Moja restauracja znajduje się w Tribeca [popularny akronim określający rejon "Triangle Below Canal" na dolnym Manhattanie], w miejscu, do którego trzeba przyjechać. Trzeba robić marketing. Nie można liczyć ma to, że skoro sprzedajesz jedzenie i wino, ludzie będą do ciebie przychodzić. Same rekomendacje klientów nie są wystarczające.

Czy Capsouto nie ma żadnych wątpliwości co do idei dzielenia się nazwiskami ze swojej listy z innymi restauratorami? Nie, ponieważ lista nie będzie dostępna komercyjnie i nie będzie użyta dla celów innych niż zachęcanie do wizyt w restauracjach, w których podaje się wina Beaujolais. "Ludzie chcą mieć przyjemność z wina, ale chcą też utrzymać prywatność swojego życia", mówi Capsouto. I dodaje, "Jeżeli smakował ci posiłek i wino w jednej z restauracji, będą ci one smakować w innych restauracjach."

Źródło: Richard H. Levey, Database Marketing: A Winning Wine List (New York restaurateurs compile file of Beaujolais lovers), Direct Marketing, 1 listopada 2000


************************************************


NOWI KLIENCI? Po co?

Jeśli myślisz, że rozwój firmy dokonuje się poprzez zdobywanie coraz większej liczby klientów, pomyśl jeszcze raz...

Tradycyjny marketing nastawiony jest na zdobywanie jak największej liczby klientów. A przecież:
- 50-60% klientów nie przynosi zysku.
- Klienci przynoszący zysk dają 70-90% wartości sprzedaży.
- Klienci nie przynoszący zysku pochłaniają 35-45% kosztu działań firmy-sprzedawcy.
- Klienci nie przynoszący zysku pochłaniają 25-55% zasobów firmy-sprzedawcy.
- 25-45% klientów pochłania 12-28% zasobów, dając w zamian 1-5% sprzedaży.
- Więcej zasobów pochłaniają mali, nie przynoszący zysku klienci, klienci niż wszyscy klienci dochodowi łącznie.


Jedno ze studiów przypadku pozwoliło ustalić, że 12% klientów było źródłem:
- 65% sprzedaży;
- 63% zysku brutto;
- 104% zysku netto.
23% klientów było źródłem:
- 80% sprzedaży;
- 75% zysku brutto;
- 114% zysku netto.
natomiast 64% klientów nie przynosiło zysku.

Według innych danych, 1% klientów przyniósł 35% zysku netto, 5% klientów dało 69% zysku netto, a 59% niedochodowych klientów kosztowało firmę 60% zysku netto pochodzącego od klientów dochodowych.

Jeśli te dane nie przekonały cię, że nie dla wszystkich klientów warto pracować i że stałe poszukiwanie nowych klientów prowadzi na manowce, przeczytaj tekst poniżej...

[Dane brytyjskiej firmy Unity Solutions, znajdujące się na stronie: http://www.unity-solutions.co.uk/somefacts.htm]

************************************************


WARTOŚĆ KLIENTA, czyli wartość przyszłych zysków (lub strat)

W tradycyjnym marketingu kluczowymi pojęciami są: udział w rynku, wartość i dochodowość transakcji

Mówiąc najprościej, na wartość klienta (Lifetime Value, LTV) składa się suma przyszłych korzyści, jakich ci on może dostarczyć. Z czysto finansowego (i ilościowego) punktu widzenia korzyści te mierzone są zyskiem netto z wszystkich przyszłych relacji z tym klientem.

Weźmy prosty przykład. Jeżeli koszt dotarcia do tysiąca klientów (CPM, koszt tysiąca odsłon) za pośrednictwem reklamy banerowej wynosi $30, a CTR (the click-through rate, stosunek liczby osób, które kliknęły na banner do liczby osób, które go zobaczyły) wynosi 3%, to dotarcie do jednego klienta kosztuje cię $1. Jeżeli sprzedajesz wichajstry w cenie $14,95 od sztuki, koszt jednego dolara może być zbyt wysoki. Jeśli jednak klient dokonana dziesięciu zakupów w przyszłości, koszt dodarcia do niego staje się nagle bardzo atrakcyjny.

Ocena kosztu dotarcia do klienta zależy więc od tego, czy patrzysz na swoją działalność jako na serię pojedynczych, nie powiązanych ze sobą transakcji, czy też na długotrwały związek z klientem. Skupienie się na związkach z klientami uruchamia myślenie o sposobach zwiększenia wartości klienta (jakości usługi, cross-selling, up-selling).

Wartość klienta może, dodatkowo, uwzględniać inne korzyści (lub straty), choćby takie jak referencje powstałe w wyniku poleceń klienta. Przyjmijmy, że klient A dokonał zakupu, dzięki czemu twoja firma zarobiła na czysto 500 zł. Jeżeli dokona podobnego zakupu co 6 miesięcy przez najbliższe 10 lat, stanie się on źródłem zysku równego 10 000 zł. Może się jednak zdarzyć, że klient nie będzie zadowolony z zakupu. Jego niezadowolenie związane z zakupem przynoszącym korzyść równą 500 zł będzie cię kosztować 19 * 500 zł = 9 500 zł. Co więcej, będzie cię kosztować także i to, że niezadowolony z transakcji klient będzie rozpowiadał o swoim negatywnym doświadczeniu i - pewnie - odwiedzie innych od zakupu.


Polecam do czytania solidne artykuły:
[1]
Gordon Boyce, The "Loyalty Effect": The Rhetoric of Customer Focus versus the Reality of maximising Value From (Devalued) Customers * School of Economic and Financial Studies. Macquarie University, Sydney, Australia. patrz: http://panopticon.csustan.edu/cpa99/html/boyce.html
[2]
Arthur Middleton Hughes, Customer Retention: Integrating Lifetime Value into Marketing Strategies; patrz http://www.dbmarketing.com/articles/Art112.htm

************************************************


WYBIERZ WŁASNE ROZUMIENIE CRMu


Aby ci to ułatwić, podaję klika interesujących definicji CRMGuru.com.

[1]
CRM, to strategia biznesowa, polegająca na takim dobieraniu i zarządzaniu klientami, aby optymalizować ich wartość w długim okresie. CRM wymaga zaadoptowania filozofii i kultury skupionej na kliencie, wspierających skuteczne procesy marketingu, sprzedaży i obsługi klienta. Aplikacje CRM mogą wesprzeć efektywne zarządzanie relacjami z klientami, pod warunkiem że firma ma właściwe przywództwo, strategię i kulturę. [oficjalna definicja CRMGuru.com]
[2]
Customer relationship management jest podzbiorem modeli biznesowych, metodologii działań i interaktywnych technologii stosowanych po to, aby osiągnąć i utrzymać wysokie poziomy pozostawania klientów (retention) i rekomendowania dostawcy (referrals) w ustalonych kategoriach wartościowych i mających zdolność do wzrostu klientów. [Mei Lin Fung, CRM.Talk Guru, nr 1]

[3]
CRM rozszerza pojęcie sprzedaży z odbywających się nieciągle działań wykonywanych przez sprzedawcę na stały proces, w którym uczestniczą wszyscy pracownicy firmy. Jest to sztuka/nauka zbierania i używania informacji na temat każdego klienta, aby budować lojalność klientów i zwiększać ich wartość. W obecnym stanie technologii i przy wysokich oczekiwaniach klientów odnośnie poziomu usług, nie sposób rozpatrywać tych procesów bez odniesienia do technologii. Jest jednak ważne, że relacje z klientami - relacje społeczne - stanowią tu podstawową siłę sprawczą. [Larry Tuck, Editor, Sales and Marketing Management Magazine, CRM.Talk Guru, nr 1]

[4]
...CRM nie polega na technologii; podobnie jak gościnność nie polega na rzuceniu słomianki przed wejściem do mieszkania. [David Sims, CRM.Talk Guru, nr 60]

[5]
Zarządzanie relacjami z klientem powinny być właśnie tym, na co wskazuje nazwa: procesem aktywnego pogłębiania wiedzy (nie danych) na temat klienta w czasie oraz używania tej wiedzy, aby dostosować twoją firmę i jej strategie do indywidualnych potrzeb klientów,

Warto ten pogląd podkreślić, ponieważ powszechne jest przekonanie, że CRM to rozwiązanie technologiczne, które zwiększa automatyzację procesów sprzedaży lub automatyzację procesów call center. CRM, to zmiana sposobu myślenia w kierunku orientacji na klienta. a nie technologia, która rozwiąże wszystkie twoje potrzeby. [Ryan CrawCour, CRM.Talk Guru, nr 56].

[6]
Czym jest CRM? Pomyśl o swojej ulubionej małej firmie, której właściciel cię lubi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że firma wie o tobie bardzo dużo, a cała ta wiedza znajduje się głównie w głowie właściciela - co lubisz a czego nie, wzory dokonywania przez ciebie zakupów, drobiazgi dotyczące twoich przyzwyczajeń ("wypoczął Pan na wakacjach?"), itd. [..] Cała ta wiedza przechowywana jest bez potrzeby używania komputera. Jednym słowem, ma charakter osobisty. I to jest bardzo efektywny CRM.

Niestety, jak to mówią internetowe oszołomy, to podejście nie jest "skalowalne". Gdy firma zatrudnia choćby już kilka osób, nie istnieje coś takiego jak kolektywna pamięć, chyba że informacje są gdzieś przechowywane., a przechowywana informacja musi być dostępna właściwym ludziom we właściwym czasie. A to oznacza komputery, oprogramowanie CRM i internet.

Jednak, jak mawia mój kolega, A.C. Ross, nie popełnij błędu zastępowania myślenia działaniem. Zanim zaczniesz działaś (kupować i instalować rozwiązania CRM), zastanów się nad tym, co chcesz osiągnąć. Dotrzeć do właściwych klientów? Sprzedawać bardziej skutecznie? Poprawić obsługę klienta?

Nie jesteś pewien? Nie sięgaj po portfel zanim upewnisz się, czego chcesz. Jeżeli skupiasz się na kluczowych kwestiach swojej firmy, aplikacja CRM najprawdopodobniej będzie pomocna w całym procesie utrzymywania relacji z klientem. Twoi klienci będą wracać i będę stawać się źródłem dochodu, ale nie będzie ich zupełnie obchodzić to, jakiego oprogramowania używasz. [Bob Thompson, On the Front Line, lipiec 1999]

************************************************


ADRESY MAILOWE W INTERNECIE (komentarz czytelnika)

"Jeżeli Pan pozwoli, to chciałbym skomentować jedno ze stwierdzeń w ostatnim biuletynie. Chodzi mi o akapit poświęcony firmie Aga Light, a ściślej dotyczący podawania na stronach internetowych adresów poczty elektronicznej osób piastujących kierownicze stanowiska. Uczciwie podaje Pan to jako fakt, w końcu opisu nie ujmując kierownictwa firmy wśród osób, których adresy poczty elektronicznej powinny widnieć na witrynach internetowych.

Z własnego doświadczenia pamiętam obiekcje niektórych dyrektorów dużych firm - argumentowałem wtedy za podawaniem adresów e-mail na wizytówkach - którzy narzekali na dużą ilość śmiecia w poczcie elektronicznej. Odpowiadałem wtedy, że przecież na tych samych wizytówkach podają adres poczty zwykłej, więc również narażają się na otrzymywanie bezwartościowych dla nich informacji, tyle że drogą tradycyjną. Jak sobie z tym radzą? Ano, używając wysoce efektywnego filtru w postaci sekretarki.

Proponowane przeze mnie rozwiązanie brzmiało - dwa adresy e-mail: jeden, oficjalny, podawany na wizytówce, może również na stronie internetowej, przypisany do skrzynki, do której dostęp ma sekretarka, która ewentualnie prześle warte tego jej zdaniem wiadomości do drugiej, prywatnej skrzynki pocztowej szefa. Adres drugiej skrzynki znałyby sekretarki innych osób z kierownictwa firmy oraz te osoby, którym zostałby on użyczony bezpośrednio przez właściciela."

Masz opinię na temat umieszczania adresów e-mailowych w witrynie internetowej? Masz w tym względzie doświadczenia, którymi chciałbyś się podzielić? - napisz do: mailto:kostecki@masterplan.pl

************************************************


TELEFON, czyli życie fikcją

Warszawskie kino Atlantic publikuje w gazetach i na stronie internetowej dwa numery telefonów. Żaden nie działa.

Femina wpadła na inny pomysł. Publikuje jeden numer. Jest on albo zajęty albo nikt nie odpowiada.

************************************************


Różnice między rozmową handlową twarzą-w-twarz a rozmową telefoniczną

Rozmowa telefoniczna różni się znacznie od kontaktu bezpośredniego podejmowanego przez przedstawiciela handlowego:

Dotarcie do decydenta.

Większość handlowców ma łatwość w pokonywaniu sekretarki utrudniającej mu kontakt z szefem. Czar, którego przedstawiciel handlowy używa w bezpośrednim kontakcie z sekretarką zbyt często nie na wiele zdaje się podczas rozmowy telefonicznej.

Umiejętność szybkiego działania.

Rozmowa telefoniczna trwa zwykle kilka minut. Pierwsze 15 sekund jest krytyczne dla sukcesu rozmowy. W porównaniu z rozmową bezpośrednią jest to coś bardzo krótkotrwałego.

Prezentowanie wyłącznie stosownych cech i korzyści. Większość handlowców ma tendencję do mówienia zbyt dużo przez telefon. W ten sposób zaprzepaszczają szansę na przekazanie tego, co istotne. Jest tak przede wszystkim dlatego, że handlowiec próbuje sprzedać produkt przez telefon, a nie uzyskać możliwość spotkania. Ta - drobna na pozór - różnica jest zwykle dla nich niewidoczna.

Głos i umiejętność słuchania.

O ile w sprzedaży bezpośredniej to, jak człowiek wygląda i zachowuje się jest kluczowe, o tyle w dzwonieniu liczy się wyłącznie głos, który próbuje przekazać coś drugiej osobie. Liczy się także wcale nie mniej umiejętność słuchania, której (na ogół) handlowcy nie rozwijają.

Zarządzanie czasem w rozmowie telefonicznej.

Seria rozmów to coś, co planuje się na godzinę, dwie, góra dzień, podczas, gdy wizyty planuje się w dłuższych odcinkach czasu.

************************************************


KTO PYTA, TEN BŁĄDZI (jeśli nie słucha odpowiedzi)

Teraz cytat z rozmowy telefonicznej. Bierze w niej udział ankieter zatrudniony przez firmę badawczą, działającą w imieniu Hewletta-Packarda oraz niżej podpisany. Rozmowa została zarejestrowana więc mogę ją dokładnie zacytować:
Dzwoni telefon.
  • "Dzień dobry", przedstawiam się imieniem i nazwiskiem.
  • "Dzień dobry, ja się nazywam XYZ i dzwonię z Warszawskiego Instytutu Badania Rynku XYZ. Chciałabym rozmawiać kilka minut z kimś, kto jest odpowiedzialny za komputery.
  • Wie Pani co, ja prowadzę jednoosobową firmę, więc jestem odpowiedzialny za wszystko.
  • No, to w takim razie, mogę z panem porozmawiać. Czy ma pan minutkę?
  • Bardzo proszę.
  • Proszę pana, moje pierwsze pytanie brzmi, ile stanowisk komputerowych jest w pana firmie.
  • To jest jednoosobowa firma.
  • Jedno stanowisko komputerowe?
  • Nie no... Co to znaczy stanowisko komputerowe?
  • No, ile państwo komputerów posiadają.
  • Trzy.
  • Trzy, dobrze. I chciałam się spytać, jakie drukarki komputerowe państwo posiadają? Czy są to igłowe, atramentowe, czy laserowe?
  • Laserowe.
  • I jeżeli laserowe, to jakie chciałam zapytać, jakiej to są ['som'] marki te drukarki?
  • HP ['ejdź-pi'].
  • E... Jak, przepraszam, jeszcze raz.
  • HP ['ejdź-pi']. Hewlett-Packard.
  • Aha, dobrze. To w takim razie tutaj piszę. I proszę pana, ja chciałam zapytać w takim razie, jaki to jest model tej drukarki?
  • LaserJet 1100 ['lejzer-dżet jedenaście-zero-zero'].
  • Czy mógłby pan jeszcze raz powtórzyć?
  • LaserJet 1100 ['lejzer-dżet jedenaście-zero-zero'].
  • Jednaście zero-zero, tak?
  • Uhm.
  • Dobrze. I, proszę ['proszem'] pana, chciałam jeszcze zapytać o taką rzecz: czy drukarki LaserJet 1100 ['laser-dżet tysiąc sto'] czy państwo posiadają ['posiadajom']?
  • To właśnie jest to.
  • Ile to jest sztuk?
  • Jedna.
  • Jedna, dobrze. A LaserJet 1100A ['laser-dżet tysiąc sto a']?
  • Nie, no jest jedna drukarka, powiedziałem..
  • O jejku, bardzo pana przepraszam.
  • Proszę bardzo.
  • I w takim, proszę pana, w takim razie chciałam jeszcze tutaj zapytać, to była drukarka LaserJet 1100?
  • Tak.
  • I, proszę pana, w takim razie chciałam za... I chciałam się jeszcze zapytać, bo nasza firma prowadzi również jeszcze inne badania na temat drukarek, czy zgodziłby się pan na odbycie jeszcze innej rozmowy, tym razem nie telefonicznej?
  • No, wie pani co... , No, nie wiem, co można jeszcze dopytywać, skoro jest jedna drukarka i firma jest jednoosobowa. Jakiego rodzaju to miałyby być kwestie, no bo jest jedna?
  • Pogłębione badania na temat drukarek.
  • No, ale czy może mi pani przybliżyć, co można pogłębić...
  • ...no właśnie nie mogę.
  • ... jeśli jest jedna drukarka i już. Jest jedna drukarka, po prostu.
  • Uhm, dobrze. W takim razie dziękuję.
  • Dziękuję.
Rozmowa odbyła się blisko półtora roku temu więc istnieje ogromne prawdopodobieństwo że telefoniczna ankieterka już w Warszawskiego Instytutu Badania Rynku XYZ nie pracuje. Ale przecież nie o nią chodzi, a o te osoby, które ją do pracy dopuściły, szkoliły (?) i instruowały (?) i które - potem - wykorzystywały zebrane przez nią dane.

Chcesz posłuchać tej rozmowy? Wejdź na stronę: http://masterplan.com.pl/sounds/ankieta.wav [1,9 MB]

************************************************


MARKETING BAZODANOWY: Ustalając realistyczne oczekiwania wobec baz danych

Wiele pisze się i mówi o pomiarze korzyści finansowych z wprowadzenia marketingu bazodanowego i innych systemów informacji o kliencie. Jak szybki i jak duży może być zwrot inwestycji? Zwykle inwestycje w tym zakresie to potężny wydatek i długookresowe zaangażowanie osób i innych zasobów firmy. Ci, którzy mają zdecydować o wydaniu pieniędzy mają prawo pytać: "ma ile nam się to opłaci?".

Zmuszeni do dostarczania danych marketerzy, zaczynają poszukiwać gotowych wartości liczbowych. Szukają modeli do obliczania, a przynajmniej szacowania, zwrotu inwestycji, które byłyby do zaakceptowania przez menedżerów. Zwykle też tworzą zestaw założeń dotyczących przyspieszenia reakcji na sprawy zasygnalizowane przez klienta, zwiększonych wskaźników utrzymania klientów, zwiększona wartość klienta i inne wielkie rzeczy, co do których marketerzy "wiedzą", że mają być efektem zastosowania podejścia bazodanowego. Założenia te są zwykle ilustrowane cyferkami znalezionymi w publikacjach i w prezentowanych na konferencjach przypadkach sukcesów we wdrażaniu nowych systemów informacji o kliencie. [...]

Zbyt wiele przewidywań zwrotu inwestycji opiera się na przesłodzionych oczekiwaniach, że baza danych automatycznie usprawni programy marketingowe. Ale, trzeba zapytać, czy w firmie istnieją umiejętności. gotowość, zasoby i budżet na to, aby przygotować nowe programy marketingowe i aby testować je. Jeśli nie, przewidywania zwrotu inwestycji rozpadną się w drobny mak.

Zgodnie z moim doświadczeniem, mogę stwierdzić, iż inwestycje w marketing bazodanowy zależą w całości od gotowości i zdolności firmy do wyciągnięcia korzyści, jakie sobą prezentuje. Marketing bazodanowy daje możliwości. Każda decyzja w inwestowanie weń winna pociągać za sobą inwestycje w zdolności organizacji z korzystania z możliwości, jakie daje. W nowe procesy, w gotowość do zaakceptowania nowego rozkładu odpowiedzialności i nowych priorytetów. Jeżeli menedżment firmy nie jest gotów do marketingu bazodanowego, nie wydawaj pieniędzy na bazę danych. Marketing bazodanowy nie przyniesie żadnych korzyści, jeśli nie będzie stosowany i to stosowany właściwie,

Istnieje analogia między zakupem komputerów i baz danych. Zakup komputerów może drastycznie zrewolucjonizować sposób pracy. W części firm komputer jest niczym więcej niż tylko kosztowną maszyną do pisania. A twoja baza danych: jest czymś więcej niż kosztowną listą?

Raz jeszcze, solidne zrozumienie i używanie marketingu bazodanowego jest kluczem do uzyskania zwrotu z poczynionych inwestycji. Bez tego, wprowadzenie marketingu bazodanowego może przynieść znaczne straty, jako że bazy danych pozwalają na efektywniejsze robienie błędów.

Oczywiście, bazy danych stwarzają możliwość uzyskania znacznych korzyści, zarówno strategicznych, jak I taktycznych. Wzrost poziomu wskaźników utrzymania klientów należy do najważniejszych, ponieważ pozwala uzyskać większy dochód z klienta. Podniesienie wartości transakcji (up-sell) i sprzedaż krzyżowa (cross-sell) stanowią bardziej bezpośredni sposób na zwiększenie wartości klienta.

Jak wiele zaoszczędzisz?

Możesz oszacować oszczędności z zastosowania marketingu bazodanowego. Oszczędności biorą się z optymalizacji procesów rutynowych, z unikania powtarzających się czynności i eliminowania promocji skierowanych na klientów, którzy nie reagują pozytywnie na twoje kampanie. Poza oszczędnościami, marketing bazodanowy może dać ci zwiększony dochód.

[Na podstawie: Melinda Nykamp, Direct Magazine, 15 września 2000; patrz http://www.directmag.com/Content/monthly/2000/2000091505.HTM]

************************************************


Jeśli chcesz dotrzeć do ponad 2000 odbiorców BEZPOŚREDNICH ZWIĄZKÓW, napisz do: kostecki@masterplan.pl

************************************************


Publikacja materiałów z serwisu we fragmentach lub w całości, w tym także pojedynczych wiadomości i/lub ich fragmentów dozwolona tylko po uzyskaniu zgody.
Napisz do: kostecki@masterplan.pl

Copyright (c) 2000, 2001 by M J Kostecki, MasterPlan



 

 

wydrukuj tę stronę