SPRZEDAJ ALBO ZGIŃ!
Istniejący od 1991 roku MasterPlan jest firmą doradczo-szkoleniową w zakresie relacji z klientami. Od 1995 roku - dodatkowo - specjalizujemy się w doradztwie dla call centers i szkoleniach w zakresie posługiwania się telefonem w sprzedaży i obsłudze klienta. Nasze przygotowanie zawodowe, a także zebrane w trakcie pracy dla naszych Klientów doświadczenie pozwala nam oferować doradztwo i szkolenia we wszystkich możliwych aspektach funkcjonowania telemarketingu w naszym kraju, a od 2002 roku także na skalę międzynarodową. >> więcej

Strona główna


For English-language visitors
 
Deutsch



MasterPlan istnieje od 1991 roku.
Wszystkie działania doradcze i szkoleniowe prowadzimy osobiście. U nas od samego początku wiesz, z kim masz do czynienia.

MASTERPLAN :: o nas
DORADZTWO :: doradztwo
REKRUTACJE
grupowe rekrutacje konsultantów telefonicznych ::
rekrutacje managerów i specjalistów
SZKOLENIA I TESTY ON-LINE
główna :: testy kompetencyjne z materiałami szkoleniowymi :: testy rekrutacyjne on-line :: wykłady on-line
SZKOLENIA TRADYCYJNE
szkolenia na zamówienie
Call Center Masters
Call Center Masters 1:1
Call Center Professionals
Call Center Professionals 1:1
SPOTKANIA ŚRODOWISKOWE
Śniadania Zawodowców
Call Center Decisions
PUBLIKACJE
artykuły
ksiąźki
Glosariusz terminów call center i help desk
KLIENCI :: klienci
cennik
FAQs
FAQs, czyli pytania
KONTAKT ::


POWIADOM PRZYJACIELA: Powiadom przyjaciela o tej witrynie



Tworzenie call center (wyk�ad online)

Mikroszkolenia (wykłady online) >> więcej

Glosariusz terminów call center/help desk


Marian J. Kostecki. Glosariusz terminologii call center/help desk. Wydawnictwo Naukowe PWN. 2007. GRATIS >> ściągnij okładkę i zawartość 

Efektywnoœ� i skutecznoœ� w call center


Marian J. Kostecki. Efektywność i skuteczność w call center: Miary skuteczności i efektywności pracy contact center, call center, help desk (ruch przychodzący). Warszawa: moimzdaniem.pl 2006, 110 stron. GRATIS >> ściągnij

Rozmowa handlowa


Marian J. Kostecki. Telefoniczna rozmowa handlowa: Wszystko, co powinieneś wiedzieć o sprzedaĹźy przez telefon zanim podniesiesz słuchawkę, w trakcie posługiwania się nią i po jej odłoźeniu. Warszawa: moimzdaniem.pl 2006, 238 stron. GRATIS >> ściągnij


wiadomości istotne dla środowiska call center

zapowiedzi wydarzeń -- news -- ogłoszenia o pracy -- gratisy

TRZYMAJ RĘKĘ NA PULSIE: Wpisz się na listę aktualizacyjną

KICK
CERTYFIKOWANIE KOMPETENCJI KONSULTANTÓW TELEFONICZNYCH

CALL CENTERS
:: lista usługowych call centers oraz lista lista dostawców technologii i wyposaźenia dla call centers znajduje się na www.masterplan.pl/news/ (prawe menu)
:: Stowarzyszenie Managerów Call Center

PRACA
:: miejsce dla Pracodawców i Kandydatów do pracy
Jeźeli chcesz być powiadamiana (powiadamiany) o przyszłych poszukiwaniach pracowników przez wewnętrzne i usługowe call centers, infolinie, help desks, itd., wypełnij jeden z formularzy zgłoszeniowych:  formularz dla menedźera, formularz dla handlowca
:: ogłoszenia o pracy

DZWIĘKI dla automatycznych sekretarek :: improve your English language skills ::

SAMOUCZEK opisy przypadków, które mogą zostać wykorzystane w samokształceniu pracowników działów obsługi klienta, handlowców, webmasterów, telemarketerów::

Bezpośrednie Związki :: blog (do 2006)









© 1996-2011 MasterPlan oraz autorzy i wydawcy cytowanych tekstów.

Zawartość tej internetowej strony jest chroniona prawem autorskim.
 

Rozmowy kontrolowane, czyli co powinniśmy wiedzieć o telemarketingu

Sławomir Durasiewicz, Rozmowy kontrolowane, czyli co powinniśmy wiedzieć o telemarketingu, 
Personel
, Nr 5 (50) maj 1998

 


Śledząc żywiołowy rozwój telekomunikacji w naszym kraju, specjaliści od marketingu sprowadzili z krajów rozwiniętej gospodarki jeszcze jedno narzędzie sprzedaży - telemarketing. Technikę, filozofię i zawód. Filozofia zawodu, aczkolwiek tworzona na bieżąco w oparciu szczególnie o amerykańskie wzory, nie zawsze przystaje do rodzimej rzeczywistości i zapewne w przyszłości będzie bardziej ewoluowała w kierunku zbliżonym do wypracowania etyki zawodowej. Natomiast zawód wiąże się z wielkimi zmianami w zakresie rekrutacji i szkoleń. Jest to bowiem zawód nie dla każdego, trzeba mieć do niego odpowiednie predyspozycje. Niezwykle istotne są głos i pewne specyficzne umiejętności prowadzenia i podtrzymywania rozmowy telefonicznej. Sami bowiem wiemy z autopsji, że z jednymi osobami rozmawia się nam źle, a z innymi dobrze. Stąd zrodziło się zapotrzebowanie na specyficzną rekrutację kandydatów do tego zawodu - taką, która wyłowi osoby o odpowiednich predyspozycjach. Specyficzna rekrutacja powinna więc odbywać się w warunkach zbliżonych do realiów przyszłej pracy.

Pierwszy etap naboru to rozmowa telefoniczna z kandydatem. Specjaliści od rekrutacji zwracają wtedy baczą uwagę na tembr głosu, akcentowanie, umiejętność poprawnego wypowiadania się w języku ojczystym. Zwracana jest przy tym uwaga na jasność wypowiedzi i ewentualne wady wymowy. Ten etap rekrutacji w zasadzie decyduje o dalszym losie kandydata. Stąd niekiedy pytania zadawane kandydatom wydają się dosyć dziwne, bo przede wszystkim wymagają długich, spontanicznych odpowiedzi. Bardzo poszukiwani są kandydaci z głosem zdecydowanym, o ładnym brzmieniu, posługujący się ładną polszczyzną bez naleciałości regionalnych. Wszelkie inne umiejętności związane z informowaniem, badaniem rynku czy sprzedażą bezpośrednią wykładane są agentom telemarketingu w toku przygotowywania ich do kolejnych akcji telemarketingowych. Na marginesie wspomnę, że jedynym problemem związanym z naborem jest porozumienie z Rejonowymi Urzędami Pracy, które nie są w stanie zaakceptować nowego pomysłu na rekrutację i wymagają, aby kandydat pojawił się w przedsiębiorstwie, odbył rozmowę, podstemplował kwitek i był albo nie był zatrudniony. Reszta nikogo nie interesuje. A szkoda, bo pełna współpraca z RUP-ami przyniosłaby obopólne korzyści.

Przebieg szkoleń i treningów w firmach zajmujących się profesjonalnym telemarketingiem jest najpilniej strzeżoną tajemnicą. Ale w gruncie rzeczy we wszystkich tych firmach szkolenie i trening opiera się na sprawdzonych metodach uczenia pracowników, w jaki sposób przekonać swojego rozmówcę do zakupu określonego towaru czy usługi wykorzystując manipulacje językowe oraz odpowiednio akcentując plusy i minusy towaru (usługi). Tak, to nie błąd! Minusy też mogą być w pewnych sytuacjach atutem przetargowym! Ważny jest tylko sposób przedstawienia wady. Należy się tego nauczyć.

Właściwie słowo "uczenie", które kojarzy się z lekcją czy seminarium, nie bardzo pasuje do szkoleń telemarketingowych. Najbardziej odpowiednim jest trening, na którym obok omawiania skryptu czy scenariusza rozmowy, przeprowadza się mnóstwo ćwiczeń i rozmów próbnych pomiędzy telemarketerami, koryguje wymowę. Nie chodzi tu o to, by utrwalać elementy wiedzy akademickiej z zakresu choćby negocjowania ze słabszej pozycji, lecz o to, by wytrenować pewne "odruchy warunkowe" czy zwroty językowe, których agent powinien używać w określonych sytuacjach.

Rozmowa biznesowa składa się z pięciu etapów:
  • Przedstawienie się i nawiązanie rozmowy.
  • Prezentacja produktu lub usługi.
  • Złożenie propozycji.
  • Wyjaśnianie (gaszenie) obiekcji.
  • Zamknięcie, czyli sprzedaż lub umówienie klienta na finalizację kontraktu.
Osoby, które odwiedziły tę stronę, odwiedziły także następujące strony:
  1. Wykład na temat przygotowywania skryptów (scenariuszy) rozmów: Jak tworzyć skrypt rozmowy i jak z niego korzystać 
  2. Umawianie spotkań (analiza przypadku 1): Agent ubezpieczeniowy dzwoni do szefa/właściciela małej firmy
  3. Telefoniczna rozmowa handlowa
 
Istnieje fundamentalny schemat rozmowy, którego należy przestrzegać aby rozmowa zakończyła się sukcesem. Wszelkie odstępstwa od niego są ryzykowne. Po dotarciu do właściwej osoby mającej możliwość podjęcia decyzji próbujemy rozpocząć rozmowę biznesową. Niekiedy możemy posłużyć się pytaniem-haczykiem, np: - Nazywam się tak i tak, jestem przedstawicielem banku takiego a takiego i zbieram informacje na temat kart kredytowych. Chciałbym zadać panu(i) pytanie - czy posiada pan(i) kartę kredytową? Odpowiedź TAK wcale nie powinna nas zniechęcać, gdyż jest to wspaniała okazja do zaprezentowania walorów naszej karty. Kontynuujemy: - Czy jest pan(i) zadowolony(a) ze swojej karty? - TAK. - Czy może pan(i) używać swojej karty poza granicami naszego kraju? - NIE. I tu właściwie mamy naszą "zdobycz", o ile oczywiście nasza oferta ma taką opcję. Prezentujemy walory naszego produktu (usługi) pamiętając o tym, aby część atutów pozostawić do wyjaśniania ewentualnych obiekcji naszego rozmówcy w końcowej fazie rozmowy. Możemy zacząć na przykład od argumentu, że nasza karta może być wykorzystana również za granicą.

Po każdorazowym wyjaśnieniu czy "gaszeniu" obiekcji naszego rozmówcy próbujemy zakończyć rozmowę sprzedażą, czyli tzw. zamknięciem. Zamknięciem może być umówienie naszego rozmówcy na spotkanie ze sprzedawcą, który dokona finalizacji lub uzyskaniem adresu, pod który należy nadesłać produkt. Próbujemy co najmniej kilkakrotnie zamknąć rozmowę i nie zrażamy się początkowymi niepowodzeniami. Profesjonalny telemarketer nie poddaje się łatwo. Tak naprawdę to on kieruje rozmową nie dając tego odczuć stronie przeciwnej. Na każdą obiekcję znajdujemy odpowiedź z wcześniej przygotowanego skryptu i ponawiamy próbę zamknięcia.

Rozmowa nie zakończona zamknięciem nie jest rozmową biznesową, ponieważ traci sens cel kontaktu z klientem. Do zamknięcia należy dążyć po każdej obiekcji, bo dopóki one są, jest szansa na odniesienie sukcesu.Sukcesy agentów telemarketingu, nie tylko w naszym kraju, w dużej mierze są następstwem zabiegów psychologicznych i socjolingwistycznych. W dobie obowiązywania intensywnej i wręcz agresywnej sprzedaży, gdy nawet sposób eksponowania towarów w sklepie nie jest przypadkowy, nie może być również przypadkowy sposób rozmowy z klientem.

W najbardziej zaawansowanych profesjonalnie przedsiębiorstwach telemarketingowych tworzy się specjalną ekipę zajmującą się budową skryptów i scenariuszy rozmów. Scenariusze i skrypty rozmowy biznesowej, w których zakłada się stałe fragmenty rozmowy, wybiegi językowe, sposób oddziaływania na klienta, w których wymienia się wady i zalety produktu czy usługi, zazwyczaj są sprytnym programem komputerowym dostępnym każdemu agentowi podczas jego rozmowy biznesowej na ekranie monitora. Warto wiedzieć, że większość scenariuszy przygotowywana jest w oparciu o umiejętności psychologów lub specjalistów językowych i każda rozmowa prowadzona przez doświadczonego agenta telemarketingu jest bezpardonowym, wręcz agresywnym atakiem pomimo pozorów niewinności. Nie zamierzam bynajmniej w tym miejscu rozpisywać się o etyce biznesu, ale czym innym jest umieszczanie towarów w aptekach lub hurtowniach, a czym innym - sprzedawanie polis ubezpieczeniowych na życie czy kart kredytowych indywidualnemu klientowi. Każdorazowo więc przyjmuje się inną taktykę rozmowy. Agent telemarketingu w trakcie prezentacji powinien używać słów, które wywołują pozytywne wrażenie u rozmówcy: wspaniale, doskonale, świetnie, to wspaniała okazja, przestrzenna oferta, kolorowa oprawa, wielowariantowa propozycja itp. Podawanie nazwy konkurenta jest błędem, należy mówić tylko o sprzedawanym produkcie czy usłudze. Nigdy nie należy przyznawać jednoznacznie racji rozmówcy, który odkrył jakąś wadę naszej oferty. Zamiast tego używa się sformułowań typu: "Mogę to zrozumieć, ale nasz produkt..." i tu wymienia się pozytywy. Jest to odłożone przyznanie racji powodujące zarazem wyciszenie oponenta.

Niezwykle ciekawy jest sposób umawiania spotkań. Gdy rozmówca nie jest jeszcze w pełni gotowy do pełnego wyrażenia zgody, zadaje mu się pytanie: - Proponuję panu(i) spotkanie z naszym przedstawicielem, woli pan(i) wtorek rano czy czwartek po południu? W ten właśnie sposób, pomijając stosowne pytanie o wolę spotkania, odwraca się uwagę rozmówcy od wątku i koncentruje się jego uwagę na tym, który termin jest bardziej odpowiedni.

Każdy rodzaj sprzedaży w zależności od towaru, usługi, klienta, warunków sprzedaży musi być odpowiednio przygotowany. Posłużę się tu przykładem bezpłatnej infolinii, fundowanej przez ubezpieczyciela, który właśnie zamierza sprzedać swoje polisy. Klient zwabiony ogólnodostępną i bezpłatną rozmową telefoniczną ( 0-800 ... ) w gruncie rzeczy jest nieprzygotowany do takiej rozmowy i to jego nieprzygotowanie jest poważnym atutem w ręku doświadczonego telemarketera. Bezpłatna infolinia w rozumieniu potocznym informuje o możliwościach stworzonych przez ubezpieczyciela, natomiast w swoim ukrytym zamierzeniu ma poszukiwać ludzi, którzy takie ubezpieczenia kupią. Zadaniem informatora (agenta telemarketingu) będzie informowanie zainteresowanych o wszelkich opcjach ubezpieczeń na życie oferowanych przez zleceniodawcę. Jednak najważniejszym jego zadaniem będzie podjęcie próby umówienia dzwoniącego z agentem ubezpieczeniowym firmy "fundującej" akcję.

Zadanie nie należy do łatwych, należy więc przyswoić sobie pewien zasób wiedzy, który ułatwi kontakt z klientem.

Na początku warto zorientować się, czego poszukuje telefonujący do nas klient, a więc rozpoznać:
  • czy jest to rozmówca, który na przykładzie "fundatora" infolinii poszukuje,
  • odpowiedzi na pytanie, co to jest ubezpieczenie na życie i jakie są jego warianty,
  • czy też jest to rozmówca, który zamierza porównać ofertę "fundatora" z innymi znanymi mu wcześniej ubezpieczycielami.
Dobrze jest również ustalić
  • typ rozmówcy, czy jest to osoba młoda, starsza, energiczna czy powolna. Ułatwia to dalsze postępowanie agenta, gdyż do typu rozmówcy należy dostosować styl prowadzenia rozmowy.
W pierwszym przypadku po udzieleniu odpowiedzi na dręczące naszego rozmówcę pytania, umówienie go na rozmowę z agentem może wynikać z potrzeby głębszego zaprezentowania oferty ubezpieczyciela. Należy przy tym zaznaczyć, że spotkanie nie ma charakteru zobowiązującego. Spotkanie może, aczkolwiek nie musi, zakończyć się wystawieniem polisy. Atut, że spotkanie nie będzie miało charakteru zobowiązującego, należy powtórzyć. To daje pewność słuchającemu, że nie zostanie "wmanewrowany" w niechciany interes. Spotkanie takie będzie miało na celu szerokie zaprezentowanie oferty, które nie jest możliwe w rozmowie przez telefon. Oferta jest bowiem wielowariantowa i agent "fundatora" może dostosować ją do ewentualnych potrzeb. Właśnie dzięki spotkaniu rozmówca może wyrobić sobie opinię na temat ubezpieczenia na życie.

W drugim przypadku klient najpewniej wyrazi zgodę na spotkanie z agentem ubezpieczeniowym, jeżeli będzie miał pewność, że oferta "fundatora" jest atrakcyjna. W tym przypadku wiele zależy od samej oferty. Jeżeli klient podjął decyzję co do słuszności ubezpieczenia, szuka jedynie dobrej oferty. Oczywiście nie należy rezygnować z propozycji spotkania tylko dlatego, że rozmówca jest sceptykiem. Próbujemy.

W technice rozmowy z klientem należy unikać długich, skomplikowanych zdań. Jeżeli jednak musieliśmy je wypowiedzieć, kolejne zdanie musi być zdaniem krótkim. Unikniemy wówczas nudy i zniechęcenia, czy wręcz zagubienia się naszego rozmówcy. Musimy pamiętać, że przydługa "tyrada", po której nastąpi propozycja spotkania, może zrobić na naszym kliencie wrażenie, że się nim manipuluje. Namawiając klienta na zakup, nie zawsze dobrym rozwiązaniem jest zadawanie pytań ostrych. Dobrym rozwiązaniem jest postawienie nieostrego pytania. Stawiając takie pytanie nie narażamy się na jednoznaczną odpowiedź NIE. Zazwyczaj niezdecydowany klient po nieostrym pytaniu kluczy. Taki przebieg rozmowy można traktować jako nasze zwycięstwo. Kontynuując z dużym entuzjazmem, nagradzając jego niezdecydowanie słowem "świetnie" lub "doskonale, to wspaniała okazja do ...",

przechylamy jego niepewność na stronę TAK.

Należy pamiętać, że klient "w naszych rękach" musi czuć się bezpieczny. Jesteśmy opiekuńczymi przewodnikami po meandrach problemów np.ubezpieczeń na życie. Operujemy miłym opiekuńczym głosem, bez cienia wyższości i pouczania. Mówimy pewnie, zdecydowanie. Jesteśmy otwarci na rozmówcę i pozytywnie do niego nastawieni. Nie dopuszczamy do sytuacji, gdy drży czy łamie się nam głos. Nasz rozmówca może to odebrać jako fałsz i szybko zakończy rozmowę. Zawsze należy wysłuchać klienta. Nie przerywamy mu. Próbujemy utożsamić się z naszym rozmówcą. Dążymy do tego, aby klient poczuł do nas nić sympatii. Jeżeli nas polubi - uwierzy nam.

Pierwsze piętnaście, dwadzieścia sekund rozmowy to budowanie portretu rozmówcy. Wykorzystuje się tu pozytywną stronę efektu "halo". Jeżeli więc operujemy ładnym głosem, i posługujemy się poprawnym językiem, budujemy swój pozytywny wizerunek. Zdecydowane, umiejętne przedstawienie się jest elementem tego wizerunku. Wymuszamy skupienie rozmówcy i zmuszamy go do oczekiwania na dalszy przebieg rozmowy. Klient powinien nabrać pewności, że jesteśmy atrakcyjni.Unikamy głośnego wdmuchiwania powietrza do mikrofonu, słownictwa w stylu: aha, no, mhy, czy przeciągłego taaak. Jesteśmy serdeczni, ale nie wylewni. Takie umiejętności są do opanowania na kolejnych ćwiczeniach w rozmowach treningowych.Mówimy językiem literackim, bez regionalizmów i gwary. Dobrze akcentujemy. Nie robimy zbyt długich przerw między zdaniami, bo klient będzie nas ponaglać. Zdania formułujemy zwięźle, by rozmówca sądził, że nie marnujemy jego czasu.Słuchamy uważnie. Jeżeli pytanie naszego rozmówcy jest nieostre - dopytujemy się. Robimy to w sposób delikatny, aby nie nabrało to posmaku wyśmiewania się z rozmówcy. W końcu on dzwoni po to, by się czegoś dowiedzieć. On może nie wiedzieć, my - nie.

Na zakończenie rozmowy, bez względu na wszystko, należy podziękować za nią, np.: -Szkoda, że nie udało nam się sfinalizować transakcji, ale bardzo dziękuję, że pan(i) do nas zadzwonił(a). Jeżeli napotykamy na rozmówcę niegrzecznego - przerywamy rozmowę mówiąc: - Przepraszam, ale muszę przerwać rozmowę - i odkładamy słuchawkę.

Praktyka czyni mistrza, więc treningów nigdy nie jest za dużo. Nie należy zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Ba, niekiedy powołanie się na pierwsze dni pracy przynosi efekty, pod warunkiem, że robi się to z wyczuciem. Należy być: przygotowanym do rozmowy, uśmiechniętym (uśmiech słychać przez telefon), cierpliwym (jeżeli rozmówca nie może czegoś zrozumieć, spokojnie, fachowo wyjaśnij, na pewno będzie ci wdzięczny), uprzejmym, pamiętać o celu rozmowy.

Nie należy: wpadać w gniew, być nachalnym, opryskliwym, poirytowanym pytaniami swojego rozmówcy.

Ściągawka ze scenariusza

Bezpłatna infolinia. "Fundatorem" jest firma ubezpieczeniowa oferująca ubezpieczenia na życie. Do podstawowych zadań agenta telemarketingu należy informowanie dzwoniących o wszelkich możliwych korzyściach płynących z polisy na życie, zaś zadaniem dodatkowym, zresztą dodatkowo premiowanym, jest umawianie potencjalnych klientów na spotkanie z licencjonowanym agentem ubezpieczyciela. Poniżej podaję kilka przykładowych dialogów, które wcale nie muszą mieć miejsca, ale uzmysłowią czytelnikom, jak dużą siłą można dysponować posługując się tylko precyzyjnie opracowanym skryptem i scenariuszem rozmowy biznesowej.

Przykład 1.

My: - Może zechciałby pan(i) spotkać się z agentem, który zaprezentuje ofertę wielowariantowo i dopasuje ją do pana(i) wymagań. Nie rodzi to żadnych zobowiązań.

Klient: - Właściwie to nie chcę się spotkać. Nie jestem jeszcze gotowy. Muszę to przemyśleć.

My: - To doskonale. To jest właśnie wyjątkowa sytuacja. Można zaprosić do siebie specjalistę i wypytać go o wszystko, zaś z decyzją o podpisaniu polisy jeszcze zaczekać. To nic nie kosztuje.

Klient: - No nie wiem...

My: - Zapewniam, że będzie pan(i) zadowolona. Wizyta naszego agenta nie rodzi żadnych zobowiązań. Woli pan(i) wtorek rano czy czwartek po południu?

Przykład 2.

My: - Może zechciałby pan(i) spotkać się z agentem, który zaprezentuje ofertę wielowariantowo i dopasuje ją do pana(i) wymagań. Nie rodzi to żadnych zobowiązań.

Klient : - Nie, dzwonię tylko po informację. Muszę dopiero dojrzeć do decyzji.

My: - Czy jest pan(i) zadowolona z naszej rozmowy?

Klient: - Właściwie tak.

My: - Dziękuję pani(u) za tak pochlebną opinię, ale zapewniam pana(nią), że nie omówiliśmy nawet 1/3 oferty.

Klient: - To jest ona tak duża?

My: - Zapewniam, że tak.

Klient: - To w takim razie zadzwonię jeszcze kiedyś.

My: - Proponuję więc skorzystać z naszej wyjątkowej oferty. To jest jak jazda próbna samochodem. Może pan(i) kupić, ale nie musi. Umówię pana(ią) z naszym agentem i wypyta go pan(i) o wszystko. To naprawdę wyjątkowa okazja. Może się nie powtórzyć. Czy woli pan(i) wtorek rano czy czwartek po południu?

Każdy telemarketer powinien wiedzieć, że jeżeli nawet klient wypowie stanowcze NIE, należy go poinformować, że dopóki działa Infolinia, może zawsze zadzwonić i poprosić o wizytę licencjonowanego agenta. Jeżeli rzeczywiście zadzwoni i nie trafi do tej samej osoby, z którą poprzednio rozmawiał, nie ma to większego znaczenia, wszyscy pracują bowiem w jednym zespole i mają wspólny cel. Każdy telemarketer musi pamiętać o celu grupowym. Wyjątkowa postawa pierwszego agenta telemarketingu może spowodować to, że klient przemyśli rozmowę i zadzwoni jeszcze raz. To, jak pracujemy indywidualnie, może wpływać na osiągnięcia całej grupy. Tak odnosi się zwycięstwa. Tak nie zraża się klienta.

Przykład 3.

My: - Jeżeli uważa pan(i), że nie odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania, proponuję spotkanie z naszym agentem, który rozwieje wszystkie wątpliwości.

Klient: - Wszystkie oferty są podobne i jak dotąd nie znalazłem oferty atrakcyjnej na tyle, abym mógł się zdecydować.

My: - Doskonale. Nie musi pan(i) podejmować decyzji już. Jeżeli uważa pan(i), że nasza oferta jest mało atrakcyjna, sądzę, że rozmowa z naszym agentem pozwoli panu(i) ugruntować swoją opinię. Wizyta naszego agenta nie pociąga za sobą żadnych zobowiązań.

Przykład 4.

Klient: - Już widzę, że wasza oferta jest taka jak innych towarzystw ubezpieczeniowych.

My: - A jakimi innymi ofertami interesował(a) się pan(i)?

Klient: (tu klient wymienia inne firmy).

My: (uważnie słuchamy monologu klienta, nawiązujemy z nim kontakt osobisty, próbujemy zrozumieć jego problem, troszczymy się o niego i...) - Trudno jest mi powiedzieć jednoznacznie, czy oferta konkurencji jest lepsza. Niemniej proponuję uważnie porównać inne oferty z naszą, wtedy otrzymamy konkretną odpowiedź. ...Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie z naszym agentem i zadanie mu kilku kłopotliwych pytań. Sama oferta jest tak wielowymiarowa, że można ją w każdej sytuacji dopasować do każdego klienta. Oczywiście takie spotkanie nie pociąga za sobą żadnych zobowiązań, a jest okazją do upewnienia się w swoim postanowieniu. Jeżeli jest pan(i) zdecydowana na ubezpieczenie i jedynym problemem jest znalezienie ubezpieczyciela, to takie rozwiązanie bym doradzał(a). Zaznaczam, że ostateczna decyzja o ewentualnym ubezpieczeniu należy do pana(i) i nawet nasz agent nie może nalegać na sfinalizowanie oferty. Może jedynie zaproponować przykładowe rozwiązania.

Istotne jest w takiej sytuacji aktywne słuchanie klienta i utożsamienie się z jego problemem. Używamy takich słów jak: rozumiem, tak, rzeczywiście, wiele możliwości, skonfigurowania oferty pod klienta, przestrzenny wybór wariantów. Mówiąc głosem zdecydowanym, nie za szybko i z wewnętrznym przekonaniem, że to co mówimy nas samych przekonuje, próbujemy natchnąć klienta optymizmem. Nie używamy stałych przerywników takich jak: znaczy, bezwarunkowo. Klient musi wiedzieć, że jesteśmy ludźmi mądrymi ale... nie za mądrymi. Musimy być tacy sami jak on. Identyfikacja jest podstawą lubienia. Lubienie jest podstawą sukcesu. Człowiek, którego lubię, nie może wprowadzić mnie w błąd.

Używając czasu przeszłego stosujemy taktyczny wybieg transponując wypowiedź do czasu teraźniejszego, np: - Zdarzyło się to wczoraj. Przeglądam oferty, zastanawiam się...Taka wypowiedź staje się żywa i jest szansa, że klient nie zaśnie przy słuchawce lub jej nie odłoży.

Na koniec

kilka uwag.

Telemarketer to niełatwy zawód. Dobre przygotowanie agenta telemarketingu wymaga wielomiesięcznych szkoleń i wytężonej pracy szkoleniowców. Aby utrzymać się w tym zawodzie, należy się szkolić i wciąż podnosić kwalifikacje. Aby odnosić sukcesy, nie trzeba tyko i wyłącznie znać zasad - trzeba znać wszystkie warianty rozmowy, a to wymaga pasji uczenia się. Im więcej akcji zaliczy agent, tym większe zdobywa doświadczenie.



Autor, Sławomir Durasiewicz,
jest doktorantem Kolegium Analiz Ekonomicznych SGH.


Oryginał w:
http://www.informedia.com.pl/ czasopisma/personel/archiwum/5/rozmowy.html.





 

 

wydrukuj tę stronę