SPRZEDAJ
ALBO ZGIŃ!
Istniejący od 1991 roku
MasterPlan jest firmą doradczo-szkoleniową w zakresie relacji z klientami. Od 1995 roku - dodatkowo -
specjalizujemy
się w doradztwie dla call centers i szkoleniach w zakresie posługiwania
się telefonem w sprzedaży i obsłudze klienta. Nasze
przygotowanie zawodowe, a także zebrane w trakcie pracy dla naszych Klientów
doświadczenie pozwala nam oferować doradztwo
i szkolenia
we wszystkich możliwych aspektach funkcjonowania telemarketingu w
naszym kraju, a od 2002 roku także na skalę międzynarodową. >> więcej
Marian J. Kostecki.
Glosariusz terminologii call
center/help desk.
Wydawnictwo Naukowe PWN. 2007. GRATIS >> ściągnij okładkę i zawartość
Marian J. Kostecki. Efektywność
i skuteczność w call center:
Miary skuteczności i efektywności pracy contact center, call center,
help desk (ruch przychodzący). Warszawa: moimzdaniem.pl 2006, 110
stron. GRATIS >> ściągnij
Marian J. Kostecki. Telefoniczna rozmowa handlowa:
Wszystko, co
powinieneś wiedzieć o sprzedaĹźy przez telefon zanim podniesiesz
słuchawkę, w trakcie posługiwania się nią i po jej odłoźeniu. Warszawa:
moimzdaniem.pl 2006, 238 stron. GRATIS >> ściągnij
wiadomości
istotne dla środowiska call center zapowiedzi wydarzeń -- news
-- ogłoszenia o pracy -- gratisy
SAMOUCZEKopisy
przypadków,
które mogą zostać wykorzystane w samokształceniu
pracowników działów obsługi klienta,
handlowców,
webmasterów, telemarketerów::
Zawartość tej internetowej strony jest chroniona prawem autorskim.
Bezcenny dar przekonywania
Anna Dobrowolska, Bezcenny dar przekonywania, Rzeczpospolita, 18.11.1998
Kiedy w skrzynce na listy znajdujemy kolejną ulotkę reklamową, najczęściej szybko się jej pozbywamy. Tak też było, kiedy jedna z firm sprzedających wodę z naturalnych źródeł zasypała miasto ulotkami. Tego samego dnia w wielu domach zadzwonił telefon: - Czy jest pani pewna, że woda, z której robi pani herbatę, jest zdrowa? - zatroskany głos w słuchawce należał do
telemarketera.
Telemarketing jest w Polsce zjawiskiem stosunkowo nowym. Przywędrował, podobnie jak większość nowoczesnych technik sprzedaży, ze Stanów Zjednoczonych. Polega na telefonicznym, czyli bezpośrednim, kontakcie z klientem. Przy ważnych dla firmy akcjach marketingowych coraz częściej zleca się telemarketing profesjonalnym call
centers.
W zachodnim stylu
Atutami centrum telemarketingowego są przede wszystkim: odpowiedni know-how, właściwe wyposażenie komputerowe i telefoniczne oraz przygotowani do zadań specjalnie wyselekcjonowani
telemarketerzy. Z usług call centers w Polsce początkowo korzystały firmy zagraniczne, których szefowie, nauczeni doświadczeniem z własnych krajów, postrzegali ten rodzaj działań marketingowych jako bardzo istotny. W tej chwili call centers w Polsce świadczą usługi również dla firm polskich, także tych niewielkich. - O efektywności telemarketingu świadczy to, że jedno z bardziej znanych działań marketingu bezpośredniego, czyli
mailing, poparty telemarketingiem, jest o 40 proc. skuteczniejszy - twierdzi Monika Łęczycka, koordynator sprzedaży w Call Center Poland. - Sprzedaż przy telemarketingu zawsze jest na plus - dodaje.
Według Krzysztofa Droździela, kierownika Działu Telemarketingu w Polskim Centrum Marketingowym, o ile skuteczność mailingu wynosi 1 proc., o tyle telemarketingu - 3 proc. W Polsce z roku na rok powstaje coraz więcej centrów marketingowych, przybywa też firm, które telemarketing traktują jako jedną z kilku usług oferowanych klientom.
Call Center Poland, Bancom i Polskie Centrum Marketingowe to typowe call centers w stylu zachodnim. Firmy oferują klientom jeden rodzaj rozbudowanej usługi - telemarketing obejmujący aktywną sprzedaż przez telefon, w tym pozyskiwanie nowych klientów, telefoniczne badania rynkowe, uaktualnianie baz danych, telefoniczne organizowanie pracy handlowcom m.in. przez umawianie spotkań, telefoniczną obsługę infolinii oraz kampanii reklamowych i promocyjnych.
Przychodzący i wychodzący
Bardzo często telemarketing wspiera inne działania promocyjne. Jeśli firma reklamuje np. swój produkt na
billboardzie, często zamieszcza tam też numer bezpłatnej infolinii, gdzie klienci mogą zasięgnąć informacji o produkcie. Linia 0-800 prowadzi do call
center, o czym klient nie wie, bo zgłaszający się telemarketer przedstawia się podając nazwę zleceniodawcy. Taki rodzaj telemarketingu to telemarketing "przychodzący". Zadaniem pracownika obsługującego rozmówcę jest udzielenie mu informacji na temat produktu i takie prowadzenie rozmowy, aby odłożył on słuchawkę z przekonaniem, że uzuskał wyczerpujące informacje o produkcie.
Drugim rodzajem telemarketingu jest telemarketing "wychodzący". To trudniejsze zadanie dla
telemarketera, bo należy dotrzeć do klienta, zainteresować go produktem i sprowokować do zakupu. Trzeba więc pokonać na wstępie kilka przeszkód: nieufność, niechęć do rozmowy z obcym i zmianę planów dotyczących zakupów.
Często telemarketing mylony jest z akwizycją. - Niesłusznie - wyjaśnia Monika Łęczycka z Call Center
Poland. - Różnica jest bardzo wyraźna. Akwizytor przychodzi osobiście i losowo wybiera klientów. Telemarketer kontaktuje się z klientem przez telefon i dociera tylko do wcześniej starannie wybranej grupy docelowej.
Poza firmami specjalizującymi się jedynie w telemarketingu na rynku polskim pojawiły się też firmy oferujące cały pakiet usług wspomagających. Do takich firm należy m.in. New Europe Business
Services, który poza telemarketingiem oferuje payroll, czyli obsługę płatności, obsługę korespondencji czy też zarządzanie bazami danych. Często usługi te można powiązać w obrębie jednej firmy, np. telemarketing i obsługa masowej korespondencji, czyli otwieranie i sortowanie listów, pakowanie i kopertowanie broszur oraz katalogów, a także ich wysyłka. Jest to z pewnością duże ułatwienie dla klienta chcącego przeprowadzić efektywną akcję marketingową.
Niektóre firmy próbują same zorganizować stanowiska telemarketerskie na swój własny użytek. - Ma to sens w przypadku stałego wspierania w ten sposób swoich działań - mówi Krzysztof Droździel z Polskiego Centrum Marketingowego. - Ale jeśli firma nie planuje prowadzenia akcji cyklicznej, lepiej wynająć call
center.
Umieć mówić i słuchać
Profesjonalny telemarketer musi być właściwie wyszkolony i wyłoniony w wyniku ostrej selekcji. A tych dwóch warunków nie może spełnić firma, która nie ma w tym doświadczenia. Sposoby rekrutacji telemarketerów w każdej z firm są zbliżone. Pierwszym etapem jest rozmowa telefoniczna przedstawiciela call center z kandydatem, który zgłasza się do pracy. - Telemarketer powinien być komunikatywny i inteligentny, powinien też mieć naturalny dar przekonywania - mówi przedstawiciel Polskiego Centrum Marketingowego. W New Europe Business Services podkreślają, że ważny jest też przyjemny głos, bardzo dobra artykulacja, zrozumiała i poprawna polszczyzna oraz umiejętność prowadzenia i podtrzymywania rozmowy.
Telemarketer musi być też dobrym słuchaczem. Profil wykształcenia nie jest ważny, choć preferowane są osoby z wykształceniem średnim lub wyższym. Wiek ani płeć nie gra roli, często jednak od specyfiki produktu zależy preferowany przez klienta typ
telemarketera. Na przykład do sprzedaży narzędzi ogrodowych wybierani są raczej starsi mężczyźni, do obsługi infolinii i udzielania porad na temat odżywek do włosów - młode kobiety, a do sprzedaży środków przeciwbólowych - studenci medycyny.
Odporność na stres
Ważnym etapem rekrutacji do pracy w telemarketingu jest rozmowa z psychologiem, który ocenia m.in. odporność na stres, komunikatywność, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach oraz zdolności negocjacyjne. Sprawdza się jeszcze umiejętność pracy z komputerem. Potem kandydat przechodzi szkolenie, na którym przeprowadza się symulacje rozmów, uczy podstawowych technik negocjacyjnych i sposobów właściwego reagowania. Telemarketer uczy się przez całe życie. Każdy nowy projekt wymaga bowiem zapoznania się z nowym produktem i scenariuszem rozmowy. Scenariusz zawiera standardowe, jednolite i charakterystyczne dla danego projektu sposoby prowadzenia rozmowy.
Telemarketer musi być więc elastyczny, szybko się uczyć i, co najważniejsze, mimo że ma skrypt przed oczami - musi rozmawiać naturalnie. Telemarketer obsługuje w tym samym czasie kilka projektów. Stąd konieczna podzielność uwagi. - Odporność na stres jest też wskazana, bo rozmowy są wyrywkowo podsłuchiwane, a nawet nagrywane - zdradza jeden z telemarketerów. Odporność na stres przydaje się też, gdy klient klnie lub rzuca słuchawką, co nie zdarza się tak rzadko. Poczucie humoru i lekki dystans nie zaszkodzą - dodaje.
Duże firmy mają 100-300 stanowisk telemarketerskich. Pracuje się w słuchawkach na uszach, z klientem, a nie z kolegą siedzącym obok. Stanowisko pracy wyposażone jest w komputer, telefon i najczęściej przedzielone jest od innych ściankami działowymi. W ciągu 8 godzin pracy telemarketer przeprowadza średnio od 90 do 320 rozmów z klientami. Nad podzielonymi na zespoły telemarketerami czuwa
supervisor, kontrolujący ich pracę, a nad wszystkimi zespołami - kierownik działu. Taka jest też możliwość awansu
telemarketera.
Zarobki są dość płynne i zależne od stopnia komplikacji zadań telefonicznych. Średnia podstawowa płaca waha się w granicach 1000-1500 zł plus premie lub prowizje od sprzedaży. Tak naprawdę telemarketer cały czas walczy o przetrwanie. Jest to jeden z niewielu zawodów, w których praca jest wciąż monitorowana - zdarzają się klienci żądający nagrywania wszystkich rozmów.
Co projekt, to nowe wyzwanie. Jeden z call centers zmagać się będzie niedługo ze sprzedażą przez telefon prezerwatyw. Temat jest trudny, a od telemarketerów wymagana będzie wyjątkowa delikatność i takt. A raczej może przebojowość, bo grupą docelową są agencje towarzyskie. Tak czy inaczej, telemarketerzy coraz częściej będą obecni w naszym życiu, ale zawsze pozostaną niewidzialni.
Oryginał znajduje się w: http://www.rzeczpospolita.pl/Pl-iso/ dodatki/praca_981118/praca_a_4.html