Umowy przez telefon Maciej
Wąsowicz, Umowy przez telefon, Dziennik Zachodni, 15 czerwca 2005
Barbara Cembrzyńska otrzymała umowę od Niezależnego Operatora Międzystrefowego, choć: - Nigdy niczego takiego nie podpisywałam. Poza tym, jeśli się podpisuję, to imieniem i nazwiskiem. Na umowie było tylko moje nazwisko - mówi mieszkanka
Psar.
Mieszkanka Psar twierdzi, że pracownik Niezależnego Operatora Międzystrefowego sfałszował umowę o oświadczenie usług telekomunikacyjnych. Nigdy go nie widziała, a mimo to otrzymała kopię rzekomo podpisanej przez siebie umowy. Jest wśród kilkuset osób, oszukanych w podobny sposób.
24 LISTOPADA UBR. W DOMU BARBARY CEMBRZYŃSKIEJ ZADZWONIŁ TELEFON. Telemarketerka zaczęła jej tłumaczyć, jakie korzyści wynikają z korzystania z usług Niezależnego Operatora Międzystrefowego. Rozmowa była krótka i nie wynikły z niej żadne konkretne ustalenia. Później nikt z panią Barbarą na ten temat nie rozmawiał. Wydawało się, że jest po temacie...
Jakież więc było zdziwienie pani Barbary, kiedy otrzymała umowę z NOM, podpisaną jej nazwiskiem!
- Nigdy niczego takiego nie podpisywałam. Poza tym, jeśli się podpisuję, to imieniem i nazwiskiem. Na umowie było tylko moje nazwisko - mówi mieszkanka Psar.
Nie zgadza się nie tylko podpis pani Barbary, ale również numer jej dowodu osobistego. Skąd firma wzięła pozostałe dane łącznie z adresem zamieszkania Barbary Cembrzyńskiej? Nie wiadomo.
- 24 listopada, w dniu, w których rzekomo podpisywałam umowę, siedziałam cały dzień w domu. Dzwoniła do mnie kobieta z NOM, z którą rozmawiałam na temat usług. Ale żeby podpisywać umowę przez telefon? Tego jeszcze nie było - oburza się pani Barbara.
Choć pani Barbara nie podpisywała żadnej umowy, przychodzą do niej rachunki sięgające nawet ponad stu złotych. - Nie mam zamiaru ich regulować. Z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym nic mnie nie łączy. Nie zaciągałam wobec nich żadnych zobowiązań - mówi Cembrzyńska.
0 ZDARZENIU MIESZKANKA PSAR POINFORMOWAŁA POLICJĘ. Sprawę, którą początkowo prowadził komisariat wWojkowicach, zajął się także Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. - Przedstawiciele jednego z operatorów telekomunikacyjnych podpisywali z klientami fikcyjne umowy, za co otrzymywali prowizję od firmy. W ten sposób zostało oszukanych 400 osób z całego województwa śląskiego oraz sam operator - mówi komisarz komisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Przedstawiciele fałszowali podpisy rzekomych abonentów. Resztę danych brali z książek telefonicznych lub z innych źródeł. Wszystko po to, by uwiarygodnić dane. Obecnie trwają przesłuchania oraz sprawdzanie dokumentacji.
Nie wiadomo, ile osób postąpiło tak jak pani Barbara, a ile dla „świętego spokoju" uregulowało wystawione niezgodnie z prawem faktury.
TOMASZ MACISZEWSKI, DYREKTOR MARKETINGU I SPRZEDAŻY NOM, OD DZ DOWIEDZIAŁ SIĘ 0 SKALI PROCEDERU. - Wiem o 45 udokumentowanych przypadkach takiej działalności w rejonie Katowic. Wprowadziliśmy procedurę „welcome
call", czyli system sprawdzania umów. Pracownik biura obsługi klienta dzwoni do nowego abonenta, informując go
o przyjęciu do systemu
1 w ten sposób uwiarygadnia umowę. Jeśli klient nie potwierdzi zawarcia z nami umowy, wówczas zaliczamy go do grona zawieszonych. Następnie wszczynamy procedurę, sprawdzającą wiarygodność umowy. Jeśli potwierdzi się, że została sfałszowana, wówczas składamy doniesienie do prokuratury - wyjaśnia dyrektor
Maciszewski.
Na razie policja wie o 400 osobach poszkodowanych, ale może być ich znacznie więcej. Za jedną podpisaną umowę przedstawiciel może otrzymać od kilkuset do tysiąca złotych.
CO T0 JEST NOM?
Niezależny Operator Międzystrefowy jest firmą, która powstała w 1999 r. Zatrudnia 65 pracowników. Obsługuje 250 tys. abonentów w całej Polsce. Przychody firmy z działalności telekomunikacyjnej w 2004 roku wyniosły 8,2 min zł.
DZIAŁANIE NIEDOPUSZCZALNE
MARIA HUDZIK
rzecznik praw konsumenta
Każdy przypadek fałszowania umowy klient powinien zgłosić na policję i do prokuratury. W opisanej sytuacji klient powinien zażądać od firmy przesłania kopii umowy, by zobaczyć, co tak naprawdę było podstawą do naliczania rachunków. Jeśli na umowie nie zgadzają się dane lub podpis abonenta, to jest to powód do uznania umowy za nieobowiązującą w świetle prawa.
DO 5 LAT
MAREK MARZEC
prokurator rejono wy w Będzinie
Osobie, która dopuszcza się fałszerstwa dokumentów grożą sankcje przewidziane w art. 270 KK. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
|
Jednym z przedstawicieli, który fałszował podpisy abonentów był Leszek S. posługujący się numerem sprzedawcy: AL906177. Wszystkie osoby, które otrzymały podrobione umowy powinny
skontaktować się z funkcjonariuszami Komendy Miejskiej Policji w Katowicach pod numerem telefonu: (32) 200-22-22 200-25-55 lub pod bezpłatnym numerem policji: 997. |
|